Koło Integracji Europejskiej Wyższej Szkoły Europejskiej zorganizowało 12 maja debatę: "Europa tu i teraz". W debacie o Parlamencie Europejskim udział wzieli:
-Janusz Onyszkiewicz (Partia Demokratyczna, Lista Porozumienie dla Przyszłości Centrolewica)
-Franciszek Adamczyk (Platforma Obywatelska)
-Paweł Kowal (Prawo i Sprawiedliwość)
-Czesław Siekierski (Polskie Stronnictwo Ludowe)
- Andrzej Szejna (Sojusz Lewicy Demokratycznej)
Relacja Bartłomieja Kurasia, Gazeta Wyborcza:
Największym wyzwaniem dla Parlamentu Europejskiego może stać się konieczność pozbawienia immunitetu pana Zbigniewa Ziobry - mówił we wtorek na debacie w Krakowie kandydat na europosła Andrzej Szejna z SLD.
Przedstawiciele pięciu komitetów wyborczych startujących do Parlamentu Europejskiego debatowali we wtorek po raz pierwszy w tej kampanii w Krakowie (debatę zorganizowało Koło Integracji Europejskiej Wyższej Szkoły Europejskiej). Najwięcej emocji wzbudziło pytanie o wyzwania stojące przed najbliższą kadencją Parlamentu Europejskiego. Szejna - obecny europoseł SLD i kandydat na posła w kolejnej kadencji - mówił o konieczności pozbawienia Ziobry immunitetu. - O ile oczywiście zostanie wybrany. A jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby Parlament Europejski musiał uchylać immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości. Tak się może stać, jeśli potwierdzą się doniesienia dotyczące fałszerstw w sprawie Barbary Blidy - grzmiał Szejna.
Sam Zbigniew Ziobro (numer jeden listy PiS w Krakowie) nie brał udziału w dyskusji. Kandydatowi SLD nie odpowiedział też nikt z PiS, gdyż reprezentujący to ugrupowanie w debacie Paweł Kowal spóźnił się na nią trzy kwadranse i nie słyszał wywodu Andrzeja Szejny.
Janusz Onyszkiewicz (lider na liście Partii Demokratycznej) zwrócił uwagę, że największym wyzwaniem jest dalsza integracja Unii Europejskiej. - Trzeba zapewnić mechanizmy rozwoju wspólnej Europy - postulował Onyszkiewicz.
Dla Czesława Siekierskiego ("jedynka" w PSL) najważniejsze jest opracowanie nowej polityki rolnej, w której Polska byłaby traktowana na równi z zachodnimi krajami.
Według Franciszka Adamczyka (10. na liście PO) UE będzie musiała podczas najbliższej kadencji Parlamentu Europejskiego zmierzyć się z próbą ustanowienia wspólnej polityki zagranicznej.
Paweł Kowal z PiS zwrócił natomiast uwagę, że eurodeputowani w przyszłej kadencji nadal będą musieli zmagać się z kryzysem. - Ważne będą także uregulowania dotyczące cen energii elektrycznej oraz przyszłego rozszerzenia Unii Europejskiej - dodał Kowal.
A co konkretnego dla regionu będzie można uzyskać w Parlamencie Europejskim? Listę obietnic kolegów z list konkurencyjnych komitetów partii ostudził twardo stojący na nogach Janusz Onyszkiewicz. - Jeśli ktoś w tej kampanii obiecuje, że załatwi pieniądze na przykład na szpital, to jest to fikcja. W europarlamencie nie ma możliwości uchwalenia finansowania konkretnego projektu. Można natomiast walczyć o pieniądze na duże programy unijne, z których mógłby region skorzystać - wyjaśnił Onyszkiewicz.