|
"Janusz Onyszkiewicz, od kłusownika do gajowego"- Jacqueline Hayden o Januszu Onyszkiewiczu w książce "POLES APART. Solidarity and the New Poland".
Janusz Onyszkiewicz jest w pewien sposób uosobieniem polskiej rewolucji, od kłusownika do gajowego.
Jako rzecznik prasowy Solidarności był znany każdemu, kto zajmował się sprawami Polski. Drobny, grzeczny, wąsaty z nieskazitelnym, niemal oksfordzkim angielskim, jego opanowanie i powściągliwość wyróżniały go na tle harmidru, który był obecny w działaniach biura Solidarności w Warszawie przed stanem wojennym. Miał bardzo 'angielski' sposób artykułowania żądań Solidarności.
Miało się wrażenie, że wszystko, co mówił brzmiało niezwykle racjonalnie, dopóty ktoś nie uszczypnął się w porę przypominając sobie, że przecież ten kraj [Polska] znajduje się, poza Żelazną Kurtyną, gdzie Moskwa dzierży i będzie dzierżyć władzę.
Ten rodzaj rozsądku, który charakteryzował Onyszkiewicza, był oczywiście niezbędnym czynnikiem pozwalającym Solidarności początkowo przetrwać.
Matematyk z wykształcenia, Onyszkiewicz w przeciwieństwie do swoich kolegów-aktywistów zdawał się nie angażować emocji w rozpędzie wydarzeń posierpniowych. Zawsze ostrożny w doborze słów, w jego medialnych wypowiedziach nigdy nie było brawury, ani elementu prowokacji. Pośród całego chaosu tych trudnych dni Onyszkiewicza otaczała aura opanowanego, świadomego stratega na właściwym miejscu. Jego reakcje i nastawienie do ludzi i systemu, który on i Solidarności zwalczali było wolne od emocjonalnego nacechowania.
|