www.JANUSZONYSZKIEWICZ.pl

| | | | |
J.Onyszkiewicz...

Archiwum aktualności

Jak głosują Posłowie w Parlamencie Europejskim?, 29 czerwca 2006

Setki rąk wznoszą się i opadają. Palce raz po raz wędrują na przyciski. Kciuki zwrócone to w górę to w dół. Tak głosują posłowie w Parlamencie Europejskim - to prawdziwy język migowy. Postaramy się rozszyfrować dla was ten kod.

Jeśli wierzyć statystykom, od początku kadencji w lipcu 2004, posłowie głosowali już ponad 12,000 razy podczas 33 sesji plenarnych. Głosowanie w Parlamencie Europejskim odbywa się głównie poprzez podniesienie ręki, jak w eklezji - greckim zgromadzeniu z czasów Peryklesa. Rzut oka na salę plenarną pozwala przewodniczącemu sesji ocenić, po której stronie jest większość bez dokładnego obliczania głosów za lub przeciw. W sytuacji gdy wymagana jest zwykła większość głosów (większość posłów obecnych na sali) jest to prosty i szybki sposób. Czasem jednak, gdy ilość głosów „za” i „przeciw” jest bardzo zbliżona, posłowie mogą zakwestionować decyzję przewodniczącego poprzez podniesienie ręki i głośne wezwanie do sprawdzenia wyniku. Słychać wówczas okrzyk: "Check! Check!". Przewodniczący decyduje wówczas o powtórzeniu głosowania za pomocą systemu elektronicznego. Deputowani zamiast podnosić ręce - naciskają odpowiednie przyciski (za, przeciw, wstrzymuję się od głosu) umieszczone w specjalnej skrzynce na ich pulpicie. Każdy z nich musi przedtem potwierdzić swoją tożsamość wsuwając do urządzenia indywidualną kartę elektroniczną.

Kto za, kto przeciw?

Podczas głosowania elektronicznego dokładna liczba głosów jest wyświetlana na ekranach w sali plenarnej. System taki jest bardzo przydatny w wypadku głosowań, których rezultat był uprzednio kwestionowany oraz gdy zachodzi potrzeba bezwzględnej większości głosów (połowa ogólnej liczby deputowanych plus jeden głos). Kiedy pojawia się wymóg większości kwalifikowanej (szczególna większość, na przykład dwóch trzecich głosów), takie rozwiązanie jest po prostu niezastąpione. Rodzaj potrzebnej większości zależy od typu podejmowanej decyzji i od przedmiotu głosowania. Nawet podczas głosowań elektronicznych zachowywana jest anonimowość i nie sposób ustalić, jak głosowali poszczególni posłowie. Głos każdego z posłów rejestrowany jest w protokole sesji jedynie podczas głosowań imiennych. Mają one swą tradycje w czasach, gdy przewodniczący imiennie wzywał każdego z deputowanych, aby oddali głos. Mówił na przykład "Pan Kowalski", wówczas poseł Kowalski wstawał i opowiadał się za albo przeciw. Wyobraźmy sobie, ile czasu zajęłoby głosowanie tym systemem obecnie, przy 732 posłach w PE. Głosowania elektroniczne pozwalają uniknąć sesji ciągnących się w nieskończoność.

Posłowie mogą również odbywać głosowania tajne poprzez wrzucenie do urny karty do głosowania. W zasadzie, jest to forma zarezerwowana dla decyzji o nominacjach. Można jednak utajnić wszystkie głosowania, jeśli żąda tego co najmniej piąta część składu Izby. Liczeniem głosów zajmuje się wówczas komisja składająca się z dwóch do sześciu posłów wyłonionych w drodze losowania.


Jak się w tym wszystkim odnaleźć?

Od lipca 2004 złożono w Parlamencie ponad 18 000 dokumentów, zgłoszono ponad 16 000 poprawek do projektów dyrektyw, rozporządzeń i rezolucji dotyczących wszystkich obszarów działania UE. Posłowie wszystkie powinni przestudiować. Ale nie da się być specjalistą od wszystkiego. Dlatego właśnie grupy polityczne w Parlamencie (europejscy deputowani grupują się ze względu na polityczną a nie narodową przynależność) mają swoich koordynatorów, którzy odpowiadają za poszczególne dziedziny (rynek wewnętrzny, przemysł, rolnictwo, itd.). Wyznaczają też posłów sprawozdawców do udziału w pracach nad ważniejszymi projektami. Koordynatorzy i sprawozdawcy świetnie znają powierzone im projekty i przygotowują dla innych deputowanych listy do głosowania ze wskazówkami, w jaki sposób należy głosować zgodnie z linią polityczną grupy. Podczas posiedzeń to właśnie ich można zobaczyć, jak wyciągają rękę z kciukiem skierowanym w dół lub w górę. Zupełnie tak jak na znanym obrazie Jean-Léon Gérôme'a, "Police verso". Tyle, że ten gest, zamiast decydować o życiu lub śmierci gladiatora, jest jedynie wskazówka dla posłów jak mają głosować w obrębie tej samej grupy politycznej. Ostatecznie jednak, każdy poseł sam zdecyduje, czy chce się sugestii poddać czy nie.

Więcej:

Regulamin Parlamentu Europejskiego

Obejrzyj film o procedurach głosowania (02:08)


Źródło: www.europarl.europa.eu

 

 
copyright Biuro Poselskie J.O. 2005 | Wszelkie prawa zastrzeżone
created by gammanet | site credits